Deutschland, Deutschland über alles

Sformułowanie to kojarzy mi się z historią z dzieciństwa, kiedy to kuzyn z Niemiec mojego kumpla wypowiedział te słowa do grupki wyrostków - którzy skrzętnie się pokazali, jako prawdziwi Polacy - dopadli 3 razy mniejszego od siebie gówniarza i kazali mu krzyczeć: Polska, Polska ponad wszystko - pod karą obicia twarzy i czegokolwiek tam jeszcze.

Pewnego sierpniowego dnia, jadąc tramwajem 4 na Oporowską, zamyśliłem się o finansach Śląska na tyle, że zajechałem za cmentarz Grabiszyński. Wysiadłem na pętli, a że była piękna pogoda, postanowiłem przejść się z powrotem. Nie trwało długo, jak po mojej prawej stronie, zza drzew przepięknego parku Grabiszyńskiego 9były cmentarz niemiecki) wyłonił się monument.


Pierwsza myśl: Pomnik Pamięci? Będzie o Niemcach? Będzie o Ślązakach? Będzie o FESTUNG BRESLAU?
Z niewyobrażalnym zaskoczeniem, z błyskiem oka, niesamowicie podniecony, udałem się alejką w stronę domniemanego pomnika. Przechodząc pod tym przejściem z napisem Monumentum Memoriae Communis - mogłem się tylko domyśleć, że chodzi o pomnik pamięci... ale kogo?

Po dość szybkim przejściu w miarę długiej alejki, na końcu której bielił się w słońcu pomnik, moim oczom ukazał się piękny monument.

Teraz już widziałem, że są to nagrobki wmurowane.... Pomyślałem sobie - nie może być! To muszą być poniemieckie! i kiedy zbliżyłem się do wielkiego pomnika. Kiedy stałem się przy nim mikrobem - tak! ujrzałem niemieckie nazwiska, imiona i słowa. Płyty nagrobne prawdziwych, rdzennych Ślązaków, mieszkańców Hauptstadt Breslau.

Niemalże łezka mi się w oku zakręciła.


Z pokorą spojrzałem na kolejne płyty, kolejne nazwiska. zacząłem podążać do centrum pomnika - wiedząc, że tam musi być napis upamiętniający coś... To co przeczytałem - to co było tam napisane - nie... to nie był hołd obrońcom TWIERDZY WROCŁAW. Ale słowa, które chyba na długo utkwią w mojej pamięci.


Poczułem się taki dumny. Poczułem się częścią społeczeństwa (Wrocławian, nie Polaków), które pamięta... Ciarki przechodzą mnie nawet teraz, gdy to piszę. Myślałem, ze znam to miasto na wylot - co mogło mnie zaskoczyć? Pomnik oddany w 2008r. a ja o tym nic nie wiedziałem. Tym bardziej byłem "zmasakrowany" i "rozbrojony" cała tą niecodzienna sytuacją - nagle poczułem, że świat rzeczywisty nie istnieje - przeniosłem się do Festung Breslau, a nawet kilka lat wcześniej - bo większość nazwisk miała datę śmierci z 1943-4 roku.
Podążałem kolejnymi płytami, jakbym był tam - w mieście broniącym się przed Ukraińcami i Ruskimi. I myśli zaczęły mi się kłębić i zaraz dotarła do mnie myśl o tym, że spod Oławy startowały samoloty Luftwaffe - te same, które zrzucały bomby na Polskę. Historii się nie zmieni - historię trzeba szanować. Niestety Polacy nie potrafią szanować przeszłości. Dlatego tym bardziej dumny jestem z tego niesamowitego pomnika.
Wrocław zawsze będzie miastem śląskim, niemieckim, czeskim - nigdy polskim! Polacy nie zasługują na to miasto! Za 50 lat krzywd - za naszą cegłę, za zabytki, za dzieła sztuki - za pieniądze wywiezione stąd - za to, że zniszczyli śląskość stolicy Śląska!

Każdy szanujący się historyk nie śmie powiedzieć, ze Śląsk to polskie ziemie. Byłby głupcem i kłamcą ten, który uznałby za prawdziwe słowa, że Polska ODZYSKAŁA ŚLĄSK po II w. światowej.
Jednakże duma Polaków każe im chwalić się, że tak: oni "odzyskali". Żeby coś odzyskać - trzeba najpierw to mieć. A Polska najprawdopodobniej nigdy Śląska nie miała. Jedynym okresem, kiedy można mówić o Śląsku związanym z Polanami, a potem z Królestwem Polskim - to okres od około 985r. do XII - XIII w. (około 200-300 lat!). Najbardziej chyba dosadnym okresem jest okres panowania Henryków Śląskich > którzy to podbijali Polskę. Reszta historii Śląska to historia Czech, Austrii, nawet Węgier, a potem Prus i Niemiec.

I te myśli kłębiły się we mnie - czytając kolejne płyty nagrobne. I czułem się dumny, że wrocławianie, że miasto, że wiedzą, że pamiętają. Jak to dobrze być częścią społeczności, która akceptuje i docenia przeszłość niemiecką....
FESTUNG BRESLAU - to brzmi tak dumnie >> Te słowa tak często można zobaczyć na podpisach młodych wrocławian - gdzieś na forach i portalach społecznościowych, tak często słychać to z ust bawiących się na wrocławskich ulicach ludzi. Tak - Twierdza Wrocław. Tak - JESTEŚMY DUMNI!!! TAK ! pamiętamy...
Polacy nienawidzą Niemców - a my? Ślązacy? przesiedleńcy mieszkający na Śląsku? My szanujemy Niemców, my zawdzięczamy potęgę Wrocławia i Śląska całego właśnie Niemcom.
Jakiż to by był wielki Hauptstadt Breslau teraz, gdyby granica Niemiec kończyła się za Katowicami. Jakież to by było miasto?
Ano takie - jak Hamburg! Jak Monachium! Tak, tak. Przed wojną Breslau był wizytówka Niemiec - stolicą Śląska - najcenniejszej ziemi Rzeszy. Tu powstawały monumentalne budowle - cudy niemieckiej techniki. Hala stulecia, czy Most Grunwaldzki, prześliczne kamienice. Wrocław był traktowany jako najważniejsze wschodnie miasto. Tu przyjeżdżali wodzowie Niemiec, tu po prostu nie było wiochy i prowincji - jak to zrobiła z Wrocławia komuna. Bo przecież jedynym miastem była Warszawa (sic!).
Na szczęście po 1990r. (zajęło to Wrocławianom ponad 10 lat) - 10 lat na poczucie własnej godności. TAK - 50 lat po wojnie wreszcie my WROCŁAWIANIE - poczuliśmy się dumni z naszego przecież jakże ślicznego miasta! Co się okazało - że nie tylko Kraków jest piękny - ale nagle pojawili się z roku na rok zagraniczni turyści w stolicy Śląska! Tak - nasz rynek przemienił się z obleśnego rumowiska w przepiękne miejsce spotkań - Wrocław powoli przestawał się wstydzić. 50 lat zabijania miasta i regionu! Pieniądze były kradzione stąd a pompowane w PRAWDZIWĄ POLSKĘ! Remontowali obleśny zamek wawelski i inne przereklamowane miejsca a nasze cudowne i śliczne zabytki podupadały. Katedra, Ostrów Tumski, nasz ratusz - przecież cała Polska nie ma takich cudów.

Ale teraz czasy się zmieniły!

Tak wielkie tak.
I to jak.
Wielkie halo
Poza skałą.

Wrocław się uśmiecha,
Wrocław trochę drwi.
Wrocław nie opada z sił,
A nad każdą chwilą
Zbudował pawilon
I od tych pawilonów lśni.

Tak tyle lat,
Tyle nazw.
Tyle imion i nadziei.
Ta nadzieja o Wrocławiu jest.
Grają trąby, a na niebie znak.
Ta nadzieja o Wrocławiu jest
I brakuje nam tu tylko tego,
Żeby spadł złoty deszcz.

Wrocław się uśmiecha,
Wrocław trochę drwi.
Wrocław nie opada z sił,
A nad każdą chwilą
Zbudował pawilon
I stąd te wszystkie deja vu.



Wrocław powoli powróci do swojej świetności sprzed wojny. Niestety będzie to świetność 70 lat cofnięta. i tylko łezka w oczach roni mi się, gdy przypomnę sobie Monumentum Memoriae Communis... i pamiętam tylko - jak byłem czteroletnim dzieckiem... pamiętam jak nie lubiłem słowa Polak. Jak bardzo zawsze chciałem być Niemcem, czy też Ruskim albo Amerykańcem.. Czy czteroletnie dziecko myśli? Wiem tylko tyle, że okres dumy z tego, że jestem Polakiem nigdy w moim życiu nie nastąpił. Jestem Ślązakiem, który poświęci swoje życie dla Wrocławia i dla Śląska. Obiecuję to tu na tym blogu, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, zrobię wszystko, aby Śląsk i Wrocław pracował na swoje wieżowce, na swoje autostrady, na swoje zabytki, na swoich mieszkańców - a nie na podkarpackie mościki na strumyczku i na warszawskie, kolejne banki.
To Śląsk jest najbogatszy, najbardziej uprzemysłowiony i najpiękniejszy. A, że to nie są słowa wyssane z palca - przekonacie się czytając ten blog. Skoro to my dopłacamy a cała Polska z nas ssie - to dlaczego nie możemy gospodarować sami naszymi pieniędzmi. Dlaczego centrala ma nam mówić co jeść, na co wydawać pieniądze i jak ma wyglądać nasz czarny śląski orzeł?
Jesteśmy kalekami? nie potrafimy sami sobą zarządzać? Najwyższa pora obudzić się z letargu. Komuna się skończyła! Możemy sami decydować o naszym losie.


Heimat - Wracając na Śląsk (rozważania)

Za każdym razem, kiedy wracam na Śląsk, do stolicy jego, ogarnia mnie radość, euforia i ulga, że wreszcie jestem tu, gdzie wszystko jest piękniejsze.
Większym przeżyciem jest powrót pociągiem. Widzę wtedy za oknami piękne Lasy Dolnośląskie otaczające Oborniki Śląskie na Wale trzebnickim. Zwykle jest to podróż z Wielkopolski albo bagna mazowieckiego. Nieważne - obu Regionów nienawidzę i czuję się tam podle i zawsze chcę jak najszybciej stamtąd wrócić.
Kiedy wjeżdżam do Żmigrodu zaczynam czuć Śląsk - wiem, że zaraz będą moje ukochane Oborniki Śląskie i te przecudowne Dolnośląskie bory... Wiem, ze dosłownie za kilkadziesiąt minut będzie BRESLAU - Mój Heimat.
W sercu robi się gorąco, w duszy gra muzyka. Radość i niecierpliwość! I uśmiech, kiedy widzę stację OBORNIKI ŚLĄSKIE. I juz tylko 30 min do najpiękniejszego dworca na Świecie...
Tak, bo tu na Śląsku wszystko jest piękniejsze! Bo nasze. bo cudowne, bo takie inne od tego co polskie. Bo to nasze - śląskie. Serce zaczyna szybciej bić, kiedy mijamy stację Wrocław Świniary. Już wiem - czekam tylko na Osobowice i przypominam sobie, że TAK tu byłem tyle razy w Lesie Osobowickim... Potem Most MILENIJNY - piękno samo w sobie. Potem, Popowice, Mikołajów - zależy czy to pospieszny, czy osobowy... I potem już tylko estakada do Głównego - Po prawo Arkady Wrocławskie Czarneckiego... perony Dworca Głównego....

Co jest tak niesamowitego w tych siedmiu literach "W, R, O, C, Ł, A, W" ? Co jest takiego niesamowitego w tych pięciu literach "Ś, L, Ą, S, K"? Co jest takiego niesamowitego, że Most Grunwaldzki jest dla mnie najpiękniejszym mostem, ze Dworzec Główny jest najcudowniejszy, że nasz ratusz nie ma sobie równych, że Archikatedra Jana Chrzciciela jest potęgą? Co jest takiego w Odrze naszej najpiękniejszej? Co jest takiego w Zamku Książ? Dlaczego Wałbrzych jest taki urokliwy? Dlaczego Sudety kocham ponad inne góry? Co maja w sobie takiego niesamowitego Legnica, Opole, Jelenia Góra, Chorzów, Katowice?
Tu Ślęza dumnie spogląda na Wrocław i okolice, Tu Góra Świętej Anny zerka na Opole i Katowice.
Tu Wał Trzebnicki strzeże nas od lechickiej grabieży. Przez środek Odra płynie - cudowna nasza rzeka przez Racibórz, Kędzierzyn Koźle, Opole, Wrocław, Głogów...

I na koniec tylko dodam, że może i z moich tekstów przemawia niechęć do Polski, Warszawy, Poznania, czy też innych polskich ziem, ale jest to uzasadnione żalem - żalem, który Warszawa i reszta kraju generowała od momentu wywozu ze Śląska naszej czerwonej cegły, naszych dzieł sztuki. Wtedy tez zaczęli niszczyć Śląskość i dzielić region. A potem słynne stało się powiedzenie, że cala Polska płaci na Śląsk. Większego absurdu w Polsce powojennej nie było.

Śląsk jest dla Ślązaków, Niemców, Polaków, Czechów i każdego kto chce tu mieszkać! To nasz kochany rejon i tu jest miejsce dla wszystkich - czarnych, granatowych i zielonych. Polak, czy Ślązak, Niemiec czy Czech - to nasz Śląsk. Kochajmy go i szanujmy razem.

Nam chodzi tylko o to, by pieniądze zostały na Śląsku a nie budowały Warszawy.
Nam chodzi o prawdę - o to, by cala Polska zrozumiała, ze to MY dopłacamy do budżetu a nie Polska do nas.
Polska musi też zrozumieć, ze Śląsk ma swoja odrębną historię. Że tu nie ma białego orła. Jest Śląski czarny orzeł bez korony (złoty na Górnym Śląsku). Polska musi zrozumieć, że tylko nieznaczną część historii Polski Śląsk należał do Polski. Śląsk był śląski, czeski, niemiecki, polski, pruski, austriacki a nawet węgierski.
I nie można wymazać tej bujnej przeszłości z historii.
Prawda jest taka, że co mądrzejszy Polak w Warszawie boi się Śląska i boi się właśnie autonomii. Dlatego komuniści przystąpili od razu do niszczenia i dzielenia Śląska. Śląsk przeżył germanizację - przeżyje i polonizację.
Jak śpiewały Piersi: "Bądźmy więc przyjaciółmi - Ty u siebie a ja u mnie.
Polska musi przestać się bać Ślaska. Nie chcemy przeprosin - na to już za późno. Chcemy odrębności finansowej, kulturalnej i decyzyjnej - jednym słowem pieniądze mają zostać u nas.

Ja się tu urodziłem i kocham ten Śląsk jak Ty
Tu jest moja ziemia a Twój Heimat - ona nasz wspólna jest




Oddajcie naszą czerwoną niemiecką cegłę!

Warszawa przez lata traktowała Wrocław i Śląsk jak kolonię. Zabierała fabryczne maszyny, dzieła sztuki, cegłę i podatki. W zamian oczekiwała wdzięczności. Doczekała się obojętności.

Symbolem naszych powojennych związków z Warszawą jest kolejowy wagon towarowy. W drodze do stolicy zawsze pełny. Nawet po konferencji poczdamskiej, gdy już było wiadomo, że Wrocław i Śląsk pozostanie przy Polsce, odbywał się tu szaber w majestacie prawa i z ideologicznym uzasadnieniem. Protestów wrocławian, którzy próbowali podnieść miasto z ruin, nikt nie słuchał.
Łezka kręci się w oku na pamięć o zniszczeniach dokonanych przez Armię Czerwoną i sojusznicze armie polskie. Wrocław został zrujnowany - ale bronił się dłużej niż Berlin.


- Oto zwycięskie wojska radzieckie wracają spod Berlina na paradę zwycięstwa w Moskwie.
Nagle po drodze słychać wybuchy i strzelaninę.
- Czyżby to już strzelano na wiwat?
- Nie, to 6 Armia w dalszym ciągu próbuje zdobyć Wrocław...

D. Baltermanc

Cytat pochodzi ze strony http://www.festungbreslau.wroclaw.pl/

Godzinami marzli na przystankach tramwajowych, bo kilkadziesiąt wozów przekazano w darze Warszawie. Patrzyli, jak z tutejszych muzeów i kościołów znikają arcydzieła, traktowane jak wojenny łup. Musieli bronić wyposażenia Politechniki Wrocławskiej, bo uczelnie warszawska i łódzka ostrzyły sobie na nie zęby. Żyli w mieście, które władza zamieniła w największą cegielnię Polski. I nie ukrywała, że niemal cała cegła z odzysku jedzie do Warszawy.

XIII wieczny, gotycki ratusz wrocławski

Rozbierano nawet budynki nieznacznie uszkodzone, także zabytkowe, i tłumaczono wrocławianom, że mają się cieszyć. Bo warszawska Starówka czy MDM będzie dumą całej Polski. A że jednocześnie na wrocławskich budowach są przestoje z powodu braku cegły? Miłość do stolicy wymaga ofiar. Najlepiej ujął to autor propagandowej piosenki, napisanej w 1950 roku z okazji obowiązkowej zbiórki pieniędzy na odbudowę Warszawy: "dziś miasto śpiewa piosenkę prostą, / kto kocha Wrocław, kocha Warszawę".

Obowiązywało centralne planowanie i centralne podejmowanie decyzji. Gdy w latach 60. budowano domy na Nowym Targu, to projekty akceptował Komitet ds. Urbanistyki i Architektury w Warszawie. Stolica zabierała głos nawet w sprawie koloru elewacji (notabene zrobiła nam plac na szaro). Wywieziono z naszego miasta Panoramę Racławicką (bo jak pod bokiem wojsk radzieckich pokazywać, że sojuszników na kosy braliśmy) i mało brakowało, żebyśmy jej tu więcej nie oglądali.

cud niemieckiej architektury - Most Grunwaldzki

Trudno w takich okolicznościach pielęgnować miłość do Warszawy. Zadekretować jej przecież nie można. Za to wyzyskując słabszego, łatwo wywołać bezsilną złość. I tak też było z Wrocławiem. Wydawać by się mogło, że przełom roku 1989 zakończy te animozje. Wrocławianie wreszcie poczuli się u siebie, nie musieli czekać na decyzje Warszawy w każdej niemal sprawie. Wystarczyłby jeszcze gest stolicy, będący symbolicznym zadośćuczynieniem za ten powojenny rabunek.

Poprosiliśmy o niego osiem lat temu, zaczynając na łamach "Gazety" akcję "Oddajcie, co nasze". Chcieliśmy, żeby warszawskie muzea oddały dziesiątki tysięcy wywiezionych dzieł sztuki. Usłyszeliśmy, że nasz patriotyzm jest podejrzany. Jeśli wrocławianie czują się Polakami, powinni być dumni, że dzieła sztuki z ich miasta trafiły do stolicy. I nie powinni odwoływać się do jego przedwojennej historii, bo to była niemiecka historia. Pawęże z niemieckimi napisami w piastowskim Wrocławiu są niebezpieczne dla jego mieszkańców, bo przypominają o smutnym okresie oderwania Śląska od macierzy.

Hala stulecia (ludowa) - obiekt dziedzictwa światowego UNESCO - kolejny majstersztyk niemieckich projektantów

- Chcecie budować swoją tożsamość? A macie już pomnik Bolesława Chrobrego? - argumentował wówczas dyrektor Muzeum Wojska Polskiego Jacek Macyszyn.

Pomnik, owszem, już mamy, a naszą tożsamość budujemy, nie oglądając się na Warszawę. I traktując ją coraz bardziej obojętnie. Taka obojętność jest zawsze przywilejem silnego. Nie musimy się złościć, możemy przestać myśleć o Warszawie z niechęcią.

Uważamy swoje miasto za piękniejsze, jesteśmy do niego bardziej przywiązani niż warszawiacy do stolicy, cenimy swobodną atmosferę Wrocławia. Miasta tolerancyjnego i otwartego dla wszystkich. Bliżej nam stąd do Pragi i Berlina niż do Warszawy - i odkąd jesteśmy w Unii, dobrze na tym wychodzimy. Nie myślimy się stąd wyprowadzać.

Największa i najpiękniejsza w Europie fontanna multimedialna

Nie zazdrościmy Warszawie, nie budzi naszej złości, nie musimy jej nie lubić. Obojętność bywa dużym osiągnięciem.

Jest to nieco zmodyfikowana wersja artykułu z Gazety Wyborczej "Warszawa nie dała się wrocławianom polubić"
Mimo iż artykuł mówi o Wrocławiu, to jednak bez problemu można odnieść go do całego Śląska - no może z wyjątkiem części Górnego Śląska będącego przed wojną częścią Polski.

Stolica zapomniała, że Śląsk wcale tak do Polski nie ciągnie, że od zarania dziejów mieszały się tu kultury śląska, niemiecka, czeska i polska. Nie da się nas wynarodowić, nie da się pozbawić historii! My pamiętamy! Pamiętamy Festung Breslau, pamiętamy okradanie Śląska, pamiętamy kłamstwa. Mamy dosyć kłamstw i oszukiwania nas. Chcemy sprawiedliwości. Chcemy, by wreszcie ta duma Warszawiaka czy Polaka została ukrócona - bo proszę Pana Warszawiaka to naszym kosztem się wzbogaciliście i cały czas śmiejecie się nam glupio w oczy. Dosyć tego. I nawet macie czelność powiedzieć, że to Wy na nas płacicie (o zgrozo!) - z czego? ja się pytam z czego? To my mamy bogactwa i świetne gleby (wyż lubelska też). Co Wy macie czego my nie mamy?
Oddajcie nam coście ukradli! Nie odniemczycie Śląska - po prostu oddajcie nam coście zabrali i przeproście za krzywdy i przestańcie się śmiać z górników - bo jeszcze zapłaczecie za Śląskiem, oj zaplaczecie.


Cała Polska w cieniu Śląska!

Sformułowanie to odnoszące się do koszykówki, w wymowny sposób podkreślające dominację Śląska Wrocław nad pozostałymi drużynami (siedemnastokrotny mistrz Polski) można użyć do gospodarki całego Śląska. Uprzedzam złośliwych: tak Śląsk Wrocław zbankrutował ale się odrodzi poprzez inwestycje niemieckiej firmy transportowej.
Śląsk, w skład którego wchodzą 3 województwa: Dolnośląskie, Opolskie i Śląskie, jest drugim po Mazowszu najsilniejszym gospodarczo regionem. Jeśli uwzględni się fakt, że na dominację Mazowsza wpływ ma stolica (z racji tego faktu tam idzie najwięcej inwestycji) oraz fakt, że poza stolicą Mazowsze to trzeci świat - to Śląsk jest najbardziej rozwiniętym gospodarczo obszarem.

Najważniejszymi gospodarczo rejonami na Śląsku są: GOP, aglomeracja wrocławska, Lubin-Polkowice.

GOP (woj. Śląskie) jest jednym z najbardziej uprzemysłowionych terenów w Europie. Wkład woj. śląskiego w PKB kraju to 14%! Co daje drugie miejsce po woj. mazowieckim.

Wrocław ma drugi największy budżet w kraju - po stolicy, a woj. dolnośląskie daje 8,1 % PKB krajowego - co jest 4 wynikiem w kraju. Jednakże biorąc pod uwagę stosunek PKB/ilość mieszkańców, woj. dolnośląskie jest zaraz po śląskim (patrz mapa poniżej).

Wykres: % krajowego PKB w stosunku do ilości mieszkańców województwa.

Poniżej w tabeli przedstawione są średnie wynagrodzenia w poszczególnych województwach (GUS).


Z tabeli jasno wynika, że jeśli chodzi o zarobki to zarówno Dolny jak i Górny Śląsk są zaraz po Mazowszu. Opolskie także wypada dobrze.

Generalnie można powiedzieć bez naginania prawdy, że Śląsk jest najbogatszym rejonem w Polsce. To, że stolica zdecydowanie odstaje od reszty kraju nie zmienia faktu, że to tylko wyspa, enklawa na mazowieckim bagnie. Logiczne jest, że wszelkie inwestycje skupiają się wokół stolicy i centrum handlowego kraju. Centralne położenie, port lotniczy, protekcja władz - dzięki temu to tam wytwarzane jest ponad 20% krajowego PKB.

A co ze Śląskiem? W porównaniu do dużego obszaru, jaki zajmuje i do reszty kraju, to jest to region najbogatszy, najlepiej uprzemysłowiony i zurbanizowany. Ludziom żyje się tu najlepiej (z wyjątkami biedniejszych regionów). To Śląsk wyznacza południowy obszar tzw. trójkąta dobrobytu i uprzemysłowienia (Bogatynia - Kraków - Gdańsk). A stolica kraju ssie od dawien dawna ze Śląska co się tylko da. Te pieniądze nakręcają koło zamachowe inwestycji i dlatego stolica ma największy PKP (dodatkowo protekcjonizm władz). To oczywiście wielkie uproszczenie, ale nie jest tajemnicą, że gdyby nie stolica to właśnie Śląsk byłby najbogatszym rejonem Polski. Tego obawiali się komuniści. Dlatego podzielili sztucznie Śląsk i zniszczyli Śląskość regionu. Dzięki działaniom władz utarło się przekonanie że Śląsk to GOP (o zgrozo! nawet Sosnowiec). No i już wspomniane przeze mnie stwierdzenie: Na Śląsku w Sosnowcu..... Po przemianach w 1989r. zaczęto robić dwie rzeczy:

- na siłę wmawiano Polakom, ze Śląsk jest biedny i ssie Polskę ! (o zgrozo! co za falsz!)
- kontynuowano politykę: Śląsk = Górnośląski Rejon Przemysłowy
- górnicy to pasożyty bo "cała Polska" na nich płaci - za to stwierdzenie ta cała "cała polska" powinna wisieć bo zawód górnika to największe poświęcenie! Czy to kopalnia miedzi, czy węgla kamiennego - górnik w każdej sekundzie ryzykuje to, co najcenniejsze! mimo iż nie jestem i nigdy nie byłem i nie będę i nikt z mojej rodziny nie był górnikiem to zawsze szanowałem i będę szanował ich pracę i poświęcenie. A ta "cała Polska" to chyba zapomniała skąd ma prąd i dzięki komu ma ciepło w 4 litery w zimie, bo energię elektryczną i cieplną to w 96% z węgla mamy właśnie! Z czego 56% stanowi węgiel kamienny a 40% brunatny. Więc nim obrazisz górnika to się 100 razy zastanów, bo pewnego dnia będziesz siedział/działa z lampą naftową przy ognisku.

Na szczęście dzięki takim autorytetom i Śląskim mężom stanu jak Zdrojewski i Dudkiewicz, Śląskość Dolnoślązaków wzrosła i rośnie w olbrzymim tempie. Jesteśmy dumni z Wrocławia, jesteśmy dumni z całego Śląska i nie pozwolimy wiecznie z nas ssać! Nie pozwolimy też, aby w mediach dopuszczano się przekłamań. I będziemy powtarzać do bólu:

- Śląsk jest jeden: od Zielonej Góry i Görlitz po Katowice
- Wrocław jest stolicą Śląska całego
- Śląsk to najbogatszy rejon w kraju

Doskonałe położenie (blisko Berlin, Drezno, Praga), bogactwa naturalne (min. miedź, węgiel). Dwa (na terenie Polski) międzynarodowe porty lotnicze Strachowice we Wrocławiu i Pyrzowice w Katowicach. Pierwsza autostrada w Polsce - A4 - ciągnąca się przez cały Śląsk., pierwsza linia kolejowa (Wrocław - Oława). Największa sieć transportu kolejowego i wodnego. Cała Polska w cieniu Śląska - takie są fakty.

Przez stolicę nie dostaliśmy Expo 2010 i 2012! Dlaczego? bo jak to Wrocław? ma być lepszy od stolicy? Gdybyśmy dostali obiecane pieniądze (te skradzione nam de facto) - dostalibyśmy Expo. Inne miasta dostały dofinansowanie od swoich rządów a my nie.

Oczywiście Śląsk to nie kraina mlekiem i miodem plynąca. Nie wszystko jest idealne, czy dobrze zarządzne. Popełniane są błędy - jak wszędzie. Ale Ślązacy to nie Polacy i nie popełniają idiotycznych błędów.

Może czasami napawa nas za duża duma z tego, ze jesteśmy Ślązakami, że jesteśmy lepsi od reszty kraju - ale taka już jest natura konkurencji. Faktów i liczb się nie oszuka - tak samo jak historii. Może, jak skończą się kłamstwa - skończy się nasza nadmierna duma i butność.
Dlatego mamy taką awersję do stolicy, bo to naszą śląską, niemiecką czerwoną cegłą odbudowali to mazowieckie pokraczne miasto. Nikt nam nie oddał ani złotówki! Okradli nas z dzieł sztuki - o tym się milczy - ale pomału, pomału - czas pokaże, czy uda się je odzyskać. Bo Śląsk był Niemiecki to okradnijmy go - bo to nie nasze. Za komuny nie można było tego mówić, ale teraz można krzyczeć głośno: Oddajcie naszą czerwoną cegłę!

My drugie pokolenie urodzone na Śląsku - potomkowie zabużan - wiemy, że nie ma lepszego miejsca na świecie niż nasz Śląsk przepiękny! Nasi sąsiedzi z Górnego Śląska, ktoży mieszkają tu od pokoleń mają większą świadomość Śląskości. My mieszkańcy Dolnego Śląska - w większości potomkowie repatriantów - my dopiero co raczkujemy. Ale nasze raczkowanie ma tempo zatrważająco szybkie - to dopiero kilka lat a już walczymy o Śląsk i o jego dobre imię.

W jedności siła Śląska całego!


Herb Śląska


Herb Śląska
wywodzi się z rodowych herbów Piastów śląskich. Po raz pierwszy wizerunku orła użył na swej pieczęci książę opolski Kazimierz I w 1222 r. Jest to też najstarszy wizerunek orła jako godła książęcego na ziemiach polskich.

Na ziemiach Dolnego Śląska używano w herbie czarnego orła w złotym polu z białą przepaską na skrzydłach często dodatkowo z białym krzyżem pośrodku (jest to rodowy znak Henryka Brodatego tzw. zgorzelec), natomiast ziemie Górnego Śląska przyjmowały na ogół orła złotego w błękitnym polu, na późniejszych wyobrażeniach tarcza przegrodzona jest w połowie ostrzem kosy, poniżej którego znajdują się górnicze kilof i młot (vide: herb prowincji górnośląskiej w Królestwie Prus). W polskiej tradycji zazwyczaj orzeł śląski nie jest ukoronowany (za wyjątkiem Śląska Cieszyńskiego), w czeskiej (vide: wielki herb Republiki Czeskiej) i niemieckiej na ogół przeciwnie.

Barwy ziem powiązane są z kolorystyką ich tarcz herbowych. Dolny Śląsk używa koloru złotego i czarnego, Śląsk Górny złotego i niebieskiego.


W czasach pruskich jednolita prowincja śląska używała flagi z białym, poziomym pasem u góry i żółtozłotym u dołu (Śląsk austriacki miał flagę czarno-żółtą/złotą).

W tradycji przyjęło się, że herb i barwy dolnośląskie używane są jednocześnie jako symbole Śląska jako całości.

Obecnie tradycyjny herb śląski (czarny orzeł na złotym tle) możemy zaobserwować na herbie województwa dolnośląskiego, herbie kraju śląsko-morawskiego, herbie Czech i herbie Liechtensteinu. Orzeł górnośląski - żółty (złoty) na błękitnym tle - jest w herbie województwa śląskiego i herbie województwa opolskiego (herb nawiązuje do herbu księcia Jana II Dobrego). Obie wersje herbów często występują w herbach i/lub flagach miejscowości, gmin i powiatów położonych na Śląsku (a w niektórych przypadkach również poza Śląskiem - np. herb Żywca).

W heraldyce czeskiej jako herb Śląska określa się orlicę (orzeł posiada dwie głowy).


Historyczny herb Śląska


Historyczny herb Górnego Śląska


Herb woj. Dolnośląskiego


Herb woj. (Górno)Śląskiego


Herb woj. Opolskiego


Wikipedia o herbie Śląskim


Gdzie leży Śląsk?

To pytanie wydaje się być śmieszne, ale okazuje się, że nie dla wszystkich oczywiste jest to, gdzie leży Śląsk. Od zarania dziejów Śląsk był rejonem leżącym pomiędzy Nysą Łużycką a Górną Wisłą. Jest to duże uproszczenie, jednakże mapa poniżej powinna przybliżyć granice Śląska.


Jak widać na mapie, granice dzisiejszych województw i państw nie pokrywają się z granicami Śląska. Największymi zaklamaniami są województwa: Opolskie, Śląskie i Lubuskie.
To skandal, żeby część Górnego Śląska nazwać województwem Śląskim - na dodatek z Sosnowcem i Częstochową. Skandalem jest też nie włączenie Zielonej Góry do woj. Dolnośląskiego. Na tle tych skandali istnienie woj. Opolskiego wydaje się być błahostką.
Albo stworzone zostanie całe województwo Śląskie ze stolicą we Wrocławiu, albo powinna zostać zmieniona nazwa z woj. Śląskiego na Górnośląskie. Stan obecny jest niezrozumiałym następstwem decyzyjnym i nie ma odzwierciedlenia w prawdzie historycznej i geograficznej.
Śląsk można podzielić tylko na Dolny i Górny. Nieporozumieniem jest tez fakt przynależności powiatu Brzeskiego, (a być może nawet Namysłowskiego i Nyskiego) do woj. Opolskiego. O Dolnośląskim charakterze świadczą ich herby. Jednakże nie jest to aż tak istotna kwestia, jak wspomniane wyżej kłamstwa historyczne i geograficzne.

Jedność Śląska została rozbita w czasach zaborów i później po wojnie przez komunistów, którzy bali się o to, by silny i bogaty Śląsk nie roszczył sobie prawa do niepodległości, czy odrębności.
To w czasach komuny utarło się przekonanie, że Śląsk to Górnośląski Okręg Przemysłowy. Co jest oczywistym kłamstwem i uwłacza Wrocławiowi, Legnicy, Wałbrzychowi, Zielonej Górze, Opolu i innym miastom Śląskim.

Powyższy obraz także powinien przybliżyć granice Śląska jako rejonu leżącego na terenie Polski, Niemiec i Czech. DS (Dolnośląskie - kolor średnio-ciemno-zielony, OP - Opolskie - jaśniejszy zielony i KA - Śląskie (Katowickie) - najjaśniejszy) - Obecne województwa. Czerwonym kolorem zaznaczono granice Śląska. Proszę Zwrócić uwagę, że południowa część woj. lubuskiego to ziemie Dolnego Śląska. Kilka gmin dzisiejszego Wielkopolskiego. to również tereny rdzennie Śląskie. W granicach Śląska znajduje się tez obecnie kawałek Saksonii.

Natomiast woj. Śląskie to niewypał historyczny i geograficzny - 40% jego obszaru to Górny Śląsk - reszta to obszary Małopolski. Nie jest w tej chwili istotne szukanie winnych za ten stan rzeczy. Ważne jest aby zastanowić się, co z tym bublem zrobić.

Powstało wiele inicjatyw mających na celu przywrócenie prawdy. Jedną z nich jest http://www.zachodniamalopolska.republika.pl/
Poniżej przedstawiony jest bubel Śląski

Wydaje się nieuniknione, ze w najbliższym czasie "Ślązacy z Sosnowca" (przepraszam za ironię) powalczą o swoje.